Brawurowa akcja policji. Funkcjonariusze zatrzymali trzech mężczyzn podejrzanych o kradzież aut

Stołeczni funkcjonariusze z wydziału do walki z przestępczością samochodową pracowali nad zatrzymaniem osób, które kradły auta między innymi w Niemczech oraz na terenie naszego kraju. 

31 lipca około godziny 22:45 policjanci zatrzymali trzech mężczyzn podejrzanych o kradzież z włamaniem dwóch pojazdów na terenie Niemiec. Mazda CX5 oraz CX3 zostały odzyskane. Zatrzymanym zostały przedstawione zarzuty, za które mogą spędzić w więzieniu nawet 10 lat. Wszyscy zostali objęci policyjnym dozorem.  

Informowaliśmy na bieżąco o całej akcji:

https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=1344681355656373&id=540320512759132

Ustalono, że poruszający się wypożyczoną toyotą mężczyźni, udali się w kierunku granicy z Niemcami, zaś po jej przekroczeniu skierowali się do Erfurtu. Tam skradli mazdę cx5 o wartości 130 tys. zł. W trakcie drogi powrotnej skradziony samochód próbowali zatrzymać do kontroli policjanci z Niemiec, ale podejrzani zaczęli uciekać. Po kilkunastu kilometrach zjechali z autostrady i porzucili pojazd. 

Prowadzący działania w ramach obserwacji transsgranicznych policjanci ze stołecznej samochodówki zabezpieczyli porzucony pojazd i przekazali niemieckim funkcjonariuszom, po czym udali się za podejrzanymi, którzy tym razem skierowali się na drogę w kierunku Berlina. Tam doszło do kradzieży kolejnej mazdy, CX3 o wartości 110 tysięcy złotych.

Tym razem mężczyznom udało się przekroczyć granicę i dojechać w okolice Warszawy. Na autostradzie A2 w rejonie węzła Opacz do działania wkroczyli policjanci z wydziału do walki z przestępczością samochodową KSP. Podróżujący skradzioną mazdą CX3 mężczyźni zostali zatrzymani. Jak się okazało, to mieszkańcy powiatu wołomińskiego, wcześniej notowani już za podobne przestępstwa.

Policjanci zabezpieczyli skradziony w Berlinie samochód, który wkrótce wróci do właściciela.

Zatrzymani mężczyźni w wieku 24, 34 i 36 lat usłyszeli po dwa zarzuty kradzieży  z włamaniem, do których się przyznali. Grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności. Wszyscy decyzją prokuratora zostali objęci policyjnym dozorem.

– red. Marek Śliwiński

policja.pl