Personel szpitala zakaźnego w Warszawie: nikt z nas od początku nie miał testu na koronawirusa!

Wojewódzki Szpital Zakaźny przy ul. Wolskiej 37. To tutaj, 8 marca trafili pierwsi pacjenci z koronawirusem na Mazowszu. Minęło dziewięć dni, chorzy na COVID-19 w tej placówce wciąż są. Codziennie „ktoś” podaje im leki, pobiera badania, sprawdza stan ich zdrowia, przynosi jedzenie, czy dezynfekuje salę i sprząta.

I codziennie rano ten „ktoś” wychodząc z domu, zostawia swoje rodziny i zastanawia się czy to jest ten dzień, kiedy ktoś na niego nakaszle, pechowo zsunie się rękawiczka i przeniesie się zakażenie, a może tak naprawdę to za chwilę zaczną się właśnie duszności, bo już kilka dni temu zaraził go pacjent, który szarpał się przy przyjęciu do szpitala…

Teoretycznie to wszystko nie powinno się zdarzyć w takim miejscu jak szpital zakaźny, przecież wszyscy widzieliśmy to w amerykańskich filmach. Super kombinezony, kapsuła odkażająca przy wyjściu z oddziału… Wygląda pięknie, ale właśnie tylko w tych filmach, bo polskie realia są zupełnie inne, owe kapsuły nasi lekarze i pielęgniarki znają tylko z telewizji. Kombinezony mają. Jeszcze.

– JESZCZE mamy kombinezony i maseczki, z naciskiem na JESZCZE, bo najlepiej nie jest. Dzisiaj był wielki dzień bo w końcu dostaliśmy fartuchy jednorazowe! Idzie ku lepszemu? Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale miejmy nadzieję, że skończy się to noszenie koszulek do domu, żeby je uprać, (bo i tak bywało) i będzie lepiej – opowiada nam pracownik szpitala zakaźnego na Woli i podkreśla, że nie to jest najważniejsze. – Największym problemem jest to, że do tej pory nikomu z nas nie zrobiono testu na koronowirusa! Jak to jest, że testy robione są wszystkim, nawet jeśli bezpośredniego kontaktu nie miał, a nas się pomija?! Przecież codziennie mamy styczność z chorymi! NIKT, ani lekarze (jeden z nich bo wrócił z rejonu gdzie jest koronawirus i był przeziębiony, miał taki test wykonany), ani pielęgniarki, salowe – kompletnie NIKT z personelu nie jest sprawdzany?! Przecież mamy rodziny, małe dzieci, rodziców i dziadków! Możemy zarażać wszystkich dookoła, sąsiadów, pasażerów komunikacji i wiele osób! DLACZEGO PERSONEL MEDYCZNY NIE MA WYKONYWANYCH TESTÓW NA KORONAWIRUSA?!

To pytanie zadaliśmy dyrekcji Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego. Jak otrzymamy odpowiedź, natychmiast ją opublikujemy.