Pruszków: Spór o ścieżkę rowerową

Ponownie poruszymy temat Parku Potulickich w Pruszkowie. Tym razem sporem między mieszkańcami, a Urzędem Miasta jest budowa ścieżki rowerowej.

15 lipca na terenie zabytkowego Parku Potulickich rozpoczęły się prace związane z budową ścieżki pieszo-rowerowej. Zgodę na rozpoczęcie prac wydał Wojewódzki Mazowiecki Konserwator Zabytków, oprócz tego w decyzji znalazł się szereg wytycznych dotyczących prowadzenia prac oraz zabezpieczenia terenu budowy.

Wojewódzki Mazowiecki Konserwator Zabytków w swojej decyzji zaznaczył między innymi, że: – w przypadku korzeni szkieletowych drzew należy dalsze prace prowadzić z ich zachowaniem, pod nadzorem ogrodniczym, – wszystkie prace należy wykonywać ręcznie w zasięgu rzutu korony, – należy zabezpieczyć pnie drzew za pomocą desek o długości minimum 150 cm, deski powinny być oddzielone od pni np. za pomocą elastycznych rur drenarskich. Deski nie mogą opierać się na nabiegach korzeniowych drzew. – powinno się bezwzględnie zabezpieczyć ścianę wykopu od strony chronionego drzewa osłoną, zapobiegającą stratom wilgoci w otoczeniu końcówek korzeni. W tym celu należy osłonić ścianę wykopu z korzeniami tkaniną jutową, matą słomianą lub geowłókniną. – nie należy składować materiałów budowlanych w obrębie strefy korzeniowej.

Jak przyznają mieszkańcy nie byłoby w tym nic niepokojącego gdyby inwestor, czyli Urząd Miasta Pruszków zastosował się do wydanych w decyzji warunków. Tymczasem sytuacja na miejscu wygląda zupełnie odwrotnie. Wiele z drzew ma bardzo poważnie uszkodzony i niezabezpieczony układ korzeniowy, co może doprowadzić do ich obumarcia lub powalenia, niektóre z nich zostały bardzo mocno podkopane. Wzdłuż całego terenu budowy widać wiele połamanych przez ciężki sprzęt gałęzi oraz zdartą korę drzew przez łychę kaparek, żadne z drzew nie zostało zabezpieczone, oprócz tego rozjeżdżone zostały parkowe trawniki, a materiały budowlane składowane są między drzewami również na ich korzeniach, tuż obok na zniszczonym trawniku parkują koparki. Tu warto zaznaczyć, że zaledwie 20 metrów dalej istnieje możliwość parkowania koparek na utwardzonej powierzchni. Wyraźnie widać, że Urząd Miasta Pruszków nie zastosował się do żadnych wytycznych. Podczas rozmowy z pracownikami budowy dowiedzieliśmy się, że inwestor nie przekazał wykonawcy żadnych wytycznych otrzymanych od Konserwatora Zabytków. Pracownicy nawet nie wiedzieli, że pracują na terenie zabytkowego parku, wtedy prace wyglądałyby zupełnie inaczej.

Informację próbowaliśmy uzyskać w zdawałoby się najbardziej zainteresowanym sprawą Wydziale Ochrony Środowiska , tam jednak zostaliśmy zaskoczeni, gdy Naczelnik Wydziału Elżbieta Jakubczak-Garczyńska, poinformowała, iż nie posiada żadnej wiedzy o decyzji i wytycznych wydanych przez Wojewódzkiego Mazowieckiego Konserwatora Zabytków w stosunku do budowy ścieżki pieszo-rowerowej. Poproszona więc została o przybycie na miejsce, nie będzie chyba jednak zaskoczeniem, jeśli napiszemy, że nikt z urzędników nie pojawił się na miejscu.


Prezydent Miasta Paweł Makuch zdaje się być zupełnie obojętny na zaniedbania ze strony Urzędu Miasta i w żaden sposób nie odnosi się do sprawy.

Mieszkańcy Pruszkowa złożyli już odpowiednie zawiadomienia wraz z materiałem dowodowym do Wojewódzkiego Mazowieckiego Konserwatora Zabytków, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i Policję, oprócz tego sprawa została przekazana także do Marszałka Województwa Mazowieckiego z uwagi na fakt, że teren zabytkowego Parku Potulickich wpisany jest również w Warszawski Obszar Chronionego Krajobrazu.
Interwencję w tej sprawie podjęli również pruszkowscy radni

  • Autor artykułu i fotografii red. Kamil Tuzek