Kierowca Skody „zapatrzył się” na kolizję i sam wjechał w inne auto

Do dwóch kolizji jednocześnie doszło w piątek 11 września ok. godziny 20:20 w Warszawie przy Al. Jerozolimskich. Podczas gdy policjanci obsługiwali pierwszą z nich, przejeżdżający obok kierowca tak zapatrzył się na zdarzenie, że stracił kontrolę nad tym , co dzieje się na drodze i uderzył w inny samochód. W sumie w obu kolizjach brały udział cztery pojazdy. W pierwszym zdarzeniu kierujący Toyotą, kierowca przewozu osób nie wyhamował i uderzył w  tył Porsche. Na szczeście w obu kolizjach nikt nie został poszkodowany. Wszyscy kierowcy byli trzeźwi.

Ta sytuacja jednak pokazuje, że kierowca musi być cały czas skupiony na jeździe, a nie obserwowaniu, robieniu zdjęć czy nagrywaniu tak jak w tym przypadku, innego zdarzenia drogowego. Ciekawość tego kierowcy mogła doprowadzić do tragedii.

APELUJEMY do wszystkich kierowców o rozwagę i skupienie za kółkiem.