Pomawiali interweniujących policjantów w mediach, teraz sami publicznie przepraszają. Publikujemy treść ich przeprosin

Do zdarzenia doszło 7 maja 2017 roku ok. godziny 16:50 na ulicy Okulickiego w Częstochowie. Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie jadąc ulicą Okulickiego zauważyli kobietę i mężczyznę, którzy wraz z dziećmi w miejscu niedozwolonym przebiegli na drugą stronę ruchliwej jezdni. Miejsce, przez które para przebiegła, to dwujezdniowa droga krajowa podzielona pasem zieleni, gdzie każda z jezdni posiada po dwa pasy ruchu. Policjanci natychmiast zareagowali na popełnione wykroczenie. Gdy podeszli do pary w celu zwrócenia im uwagi, ci zareagowali agresywnie. Szarpali ich za mundury i próbowali kopać.”Niech pan mamę zostawi” – płakały dzieci. Para nie chciała się wylegitymować, a mężczyzna nagrywał całe zdarzenie na swoim telefonie.  

W mediach zawrzało po skróconym nagraniu publikacji przez parę, podając się w mediach za ofiary „agresywnych i niekompetentnych policjantów”. Na stróżów prawa z częstochowskiej drogówki wylała się fala hejtu. Komentujący, po obejrzeniu niepełnego nagrania ubliżali interweniującym policjantom, surowo oceniając ich zachowanie, że policjanci interweniujący w błahej sprawie, bez powodu pobili na oczach dzieci matkę i jej partnera oraz, że zachowywali się w niewłaściwy sposób. Taką wersję wspomniane osoby przedstawiły (24 maja 2017r.) wprowadzając w błąd również dziennikarzom stacji TVN.

Prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Zawierciu śledztwo w sprawie naruszenie nietykalności cielesnej policjantów, zmuszania ich przy pomocy groźby i stosowania przemocy do zaniechania prawnej czynności służbowej oraz znieważenia zakończyło się w styczniu 2018 roku skierowaniem do sądu aktu oskarżenia przeciwko agresywnej parze. W listopadzie 2019 roku zapadł wyrok Sądu Rejonowego w Częstochowie. 30-letnia kobieta i jej 42-letni partner zostali skazani na karę ograniczenia wolności w wymiarze 10 miesięcy i zobowiązani do wykonywania nieodpłatnej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Ponadto wyrokiem sądu zostali również zobowiązani do zamieszczenia indywidualnych przeprosin na stronach internetowych śląskiej Policji i Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie. Zasądzono także od nich tysiąc złotych nawiązki na rzecz Funduszu Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem i Pomocy Postpenitencjarnej. 14 lipca 2020 roku Sąd Okręgowy w Częstochowie utrzymał w mocy wyrok z listopada 2019 roku, skazujący parę.

12 marca 2021 roku na ręce inspektora Dariusza Atłasika – Komendanta Miejskiego Policji w Częstochowie wpłynęły przeprosiny od Roberta Rabendy i Joanny Bąk:

„Niniejszym przepraszam funkcjonariuszy Policji sierżanta Tomasza Kacperaka oraz młodszego aspiranta Tomasza Krzemińskiego za zdarzenie, do którego doszło z moim udziałem w Częstochowie w dniu 7 maja 2017 roku”.

  • Autor artykułu i fotografii red. Marek Śliwiński