Plakaty przeciwników obostrzeń „Wywal maskę! Załóż hełm”!

Zapewne każdy z nas widział wielkie plakaty z hasłem „Wywal maskę! Załóż hełm”! „LUDZIE SIĘ BOJĄ STRACIĆ WSZYSTKO. DLATEGO MILCZĄ. A TAK NAPRAWDĘ STRACĄ WSZYSTKO. BO MILCZĄ”!, stojące przy ulicach na słupach ogłoszeniowych czy mniejsze plakaty na przystankach promujące ideę przeciwko noszeniu maseczek oraz ograniczeniom związanym z pandemią koronawirusa.

 Jak podkreślają przeciwnicy, wszystkie wprowadzone w ramach walki z koronawirusem ograniczenia są niezgodne z prawem, łamią konstytucję i „odbierają wolność”.

  • Koronawirus to globalne oszustwo TVP”, „Pandemia! To ściema”. – mówi jedna z przeciwniczek, mieszkanka Piastowa.

Każdy z nas doświadczył, że oddychanie w maseczce na twarzy nie należy do łatwych, ani przyjemnych. Prawdziwy kłopot zaczynie się latem. W czasie dusznych, upalnych dni będziemy oddychać ciężko, Będziemy się pocić, sapać, dyszeć. Doprowadzi nas to do osłabienia, omdleń itd. Maseczka zrobi się bardzo szybko wilgotna i sama w sobie skumuluje drobnoustroje i wirusy.

Niestety przez wiele miesięcy podstawa prawna obowiązku noszenia maseczki była niedoprecyzowana, ale od grudnia 2020 to się zmieniło. Obowiązek wynika z ustawy. W praktycy oznacza to, że sąd nie uchyli nam mandatu w wysokości 500 zł za brak maseczki, czy nawet jej niepoprawne noszenie.

Od 11 marca z noszenia maseczki zwolnione są osoby mające zaawansowane schorzenia neurologiczne, układu oddechowego lub krążenia, przebiegające z niewydolnością oddechową lub krążenia.

Sklep nie ma podstawy prawnej do weryfikowania, czy klient może nie nosić maseczki. To oznacza, że ochroniarz czy inny pracownik nie może pytać, dlaczego klient nie ma zakrytych ust czy nosa, a tym bardziej żądać zaświadczenia, że nie musi.

Zakładać maseczkę, czy nie! Sami zdecydujcie?

  • Autor artykułu i fotografii red. Marek Śliwiński