Samotny ojciec walczy o opiekę nad trójką dzieci. By nie trafiły do domu dziecka

Samotny ojciec Pan Marek Fabisiak z Torunia wychowuje trójkę małych dzieci: 6-letnią Euniką, 4-letnim Adrianem oraz 10-letnim Ksawerym ( jest dla niego rodziną zastępczą). Z relacji ojca ok. 3 lat temu matka porzuciła rodzinę dla innej kobiety. Po odejściu żony, na czas rozwodu sąd powierzył wykonywanie władzy rodzicielskiej nad trójką dzieci ojcu. Rodzina dostała również kuratora sądowego. Kuratorzy sądowi realizują określone przez prawo zadania o charakterze wychowawczo-resocjalizacyjnym, diagnostycznym, profilaktycznym i kontrolnym, związane z wykonywaniem orzeczeń sądu.

Niestety komisja biegłych sądowych w Toruniu wydała opinię, że rodzeństwu lepiej będzie w domu dziecka z uwagi, że dzieci przyszły na badanie w nieświeżych ubraniach oraz, że ojciec nie wykazywał zainteresowania nimi. W naszej opnii niezaprzeczalnym faktem jest jednak to, że ojciec bardzo stara się i dba o relację z dziećmi, żeby były jeszcze lepsze.

Brak matki czy ojca to tragedia w życiu każdego dziecka. Ojciec tych dzieci jest fizycznie w domu, mentalnie i wychowawczo jest cały czas obecny w ich życiu codziennym. Nie ma nic gorszego, niż odebrać dzieci ojcu, który je kocha na podstawie złej opinii biegłych sądowych, którzy badzo często wydają takie werdykty nie mając na uwadze dobra dzieci. 35 letni ojciec pracuje, nie ma żadnych nałogów i pomimo panującej biedy w domu stara się by dzieciom niczego nie brakowało. Po stronie Pana Marka murem stanęli nauczycieli Szkoły Podstawowej nr 1 Toruniu oraz Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, którzy mają pozytywną oponię.

Główną przyczyną sporów o dzieci są emocje i konflikt między rozwodzącymi się rodzicami. Z rozmowy z matką wynika, że matka chcę nawiązać pozytywny kontakt z dziećmi i brać czynny udział w wychowaniu dzieci. Z relacji matki, wynika również, że nie odeszła tylko została wyrzucona z domu. Rozwód to emocje, rozwodzący się muszą je wyciszyć, bo tylko wtedy będą w stanie porozumieć się w zakresie opieki nad dziećmi.

Do ojca dzieci zgłosiło się kilku radców prawnych i adwokatów – zaproponowali swoje usługi w ramach pomocy. Tylko szkoda, że cześć z nich chce za to wynagrodzenie. Dlatego ludzie dobrego serca zorganizowali zrzutkę dla tej rodziny na zaległości w opłatach mieszkaniowych, remont pomieszczeń, najpilniejsze potrzeby oraz konsultację neurologiczną dla Adriana. 

Link do zrzutki znajduje się poniżej ⬇️

https://zrzutka.pl/3gy2tm?utm_medium=social&utm_source=facebook&utm_campaign=sharing_button&fbclid=IwAR1cONp9DzmG9JczrVLKXwHEQ7j5Dl9pB6rt-PJxQGw7jn0CxtOCZP54FxQ

Trzymamy kciuki za to, by cała sprawa zakończyła się dla tej rodziny happy endem.

  • Autor artykułu i fotografii red. Marek Śliwiński