Grafficiarze polują na pociągi. Kolej liczy straty

Od jakiegoś czasu na wagonach pociągów Kolei Mazowieckich możemy oglądać graffiti autora podpisującego się inicjałami „TN”. Wiele osób zastanawia się, czy graffiti zlecone zostało przez Koleje Mazowieckie, czy też może jest zwykły akt wandalizmu.

Z prośbą o wyjaśnienie zwróciliśmy do Kolei Mazowieckich.

– Tego rodzaju działania nie są zamierzonym projektem Kolei Mazowieckich, a efektem nielegalnej działalności wandali. W celu minimalizowania tego rodzaju aktów spółka współpracuje z Policją i Strażą Ochrony Kolei – mówi Donata Nowakowska Rzecznik Prasowy Kolei Mazowieckich. Niestety, ujawnienie sprawców lub złapanie ich na tzw. „gorącym uczynku” przez wymienione służby jest incydentalne, częściej jest tak, że to nasi pracownicy reagują jako pierwsi i zgłaszają tego rodzaju zdarzenia. Dewastacje taboru zdarzają się często – dodaje.

– Sokiści podają, że choć czasami na pociągach zdarzają się prawdziwe dzieła sztuki – trzeba je usunąć, bo są nielegalne.

Postanowiliśmy zapytać również o koszty związane z usunięciem graffiti.

– Koszt usuwania graffiti jest zależny od wielu czynników, w tym: rodzaju farby użytej do malowania graffiti, zastosowanego preparatu do zmywania graffiti, temperatury i wilgotności powietrza, tego jak długo graffiti znajduje się na powierzchni pojazdu oraz od tego czy powierzchnia pojazdu była zabezpieczona powłoką antygraffiti – Donata Nowakowska Rzecznik Prasowy Kolei Mazowieckich. Średnio koszt usunięcia 1 m² graffiti na taborze wynosi ok. 220 zł – dodaje.

Możemy sobie tylko wyobrazić, jak ogromne koszty ponoszą Koleje Mazowieckie na samo usunięcie takich właśnie aktów wandalizmu. Nie wiemy, czy ma to również jakikolwiek wpływ na ceny biletów.

Czy 5 lat więzienia dla osób, które niszczą tabor kolejowy, malując na nim graffiti jest słuszną karą?

Trend na malowanie graffiti na pociągach nadal istnieje, głównie wśród ludzi młodych. Do dziś wiele osób próbuje również znaleźć odpowiedź na pytanie, czy graffiti faktycznie jest aktem wandalizmu, czy też jednak sztuką i kulturą uliczną. Pewne jest to, że polskim systemie prawnym art. 288 § 1 Kodeksu Karnego wskazuje jasno, że kto to cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. W wypadku mniejszej wagi sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Skup Aut Kasacja Pojazdów Samochodów

  • Autor artykułu red. Kamil Tuzek
  • Autor fotografii red. Karol Zaborski

Fach-Poż Service s.c