Strażacy Ochotnicy reklamą piwa. Strażacy oburzeni, Związek OSP RP próbuje się bronić.

Na początku lipca do sklepów w całym kraju trafiło piwo Harnaś w zupełnie nowej odsłonie, twarzą piwa stał się Strażak Ochotnik. Decyzja Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP o współpracy z koncernem piwowarskim Carlsberg Polska wywołała prawdziwą burzę.

Zgodnie z zawartą umową w ramach partnerstwa Związek Ochotniczych Straży Pożarnych RP otrzyma od Carlsberg Polska 1 100 000 złotych. Środki mają zostać przeznaczone na zakup dodatkowego wyposażenia dla wybranych jednostek OSP. Zdaniem obu stron reklama pozwoli na szerzenia pozytywnego wizerunku Strażaka Ochotnika i budowania świadomości potrzeb oraz wyzwań, z jakimi mierzą się na co dzień.

Strażacy stanowczo krytykują Związek OSP za podjęcie współpracy z przedsiębiorstwem piwowarskim, nie brakuje również zwolenników trwającej akcji, tych drugich jest jednak znacznie mniej. Z prośbą o komentarz zwróciliśmy się do jednostek OSP.

Nie jesteśmy za pokazywaniem strażaków w reklamach napoi alkoholowych. Dobre imię strażaków nie powinno kojarzyć się z tego typu reklamami – mówią druhowie OSP Młochów

Jesteśmy przeciwni temu i nie utożsamiamy się z tym przedsięwzięciem – mówią druhowie OSP Osiek.

OSP Ursus odcina się od wspomnianej akcji. Sprawa nie była z nami konsultowana, a nawet gdyby była bylibyśmy zdecydowanie przeciwni – mówią druhowie.

Nasza jednostka jest przeciwna promowaniu piwa przez strażaków ochotników – mówią druhowie z OSP Wołomin.

Myślę, że wizerunek strażaka na piwie to niezbyt dobry pomysł. Wystarczyłby napis, że Harnaś wspiera OSP – mówi druh Marcin Czyszczoń z OSP Grywałd.

Strażacy nie są od reklamy piwa, obojętnie w jakim celu. Dziwię się, że szefowie związku podpisali tę umowę. Ma być z tego jakieś wsparcie, ale czy te pieniądze warte są utraty naszego wizerunku. Tu chodzi o sprzedaż piwa. Rozumiem, że im więcej koncern go sprzeda, tym większa ma być pomoc. Tylko jakim kosztem – mówi druh Mateusz Gutowski OSP Białowieża.

To głupi pomysł, bo przez lata pracowaliśmy nad tym, aby pozbyć się wizerunku strażaka ochotnika, który jedzie do akcji „po piwie”. I teraz gdy to się udało, a ludzie postrzegają nas inaczej niż kiedyś, mamy umowę z koncernem piwowarskim. Nie wszystkie pieniądze warte są każdej reklamy. To jest sprzedaż naszego dobrego imienia. Cała moja jednostka jest przeciwko temu pomysłowi – mówi oburzony druh Maciej Żywno z OSP Jurowce.

Jeśli w akcji mają brać udział tylko wybrane jednostki, które zapewne zostały już wytypowane, to dlaczego na puszkach czy butelkach z piwem nie widnieje nazwa i zdjęcie danej jednostki. W tym momencie wszystkich strażaków ochotników Związek OSP wrzuca do jednego wora. Czy faktycznie zakup pary butów, czy rękawic jest wart utraty dobrego imienia i zaufania – wypowiada się druh OSP, który poprosił o anonimowość.

Dla mnie każda możliwość pozyskania środków na doposażenie strażaków w sprzęt jest warta rozpatrzenia. W przypadku tej akcji są jasne reguły i jeśli jakaś jednostka nie chce brać udziału, to nie musi. Z chęcią przyjmę losy z ich rejonu, aby zwiększyć szansę mojej jednostki – mówi Sławomir Wieleciński z OSP Milanówek.

Kilka dni temu w sklepach w miejscowości Czarnolas pojawiły się plakaty zachęcające do zakupu piwa pod pretekstem wsparcia jednostki OSP Czarnolas. Druhowie OSP mocno skrytykowali pojawienie się plakatów:

Informacje, które ktoś zawiesił na wejściach do sklepów nie mają nic wspólnego z naszą jednostką. Żadne umowy nie były podpisywane z organizatorem i przedstawicielem tego przekrętu. Zarząd nie otrzymał żadnej informacji na ten temat. Jest to próba oszustwa i wyłudzenia pieniędzy od osób, które w rzeczywisty sposób chciałyby nam pomóc. Prosimy o zgłaszanie takich plakatów do członków jednostki OSP KSRG Czarnolas (na stronie lub osobiście) oraz na policję – mówią druhowie OSP Czarnolas.

Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej komentuje zaistniałą sytuację.

Nie odnosimy się do komercyjnych przedsięwzięć stowarzyszeń. Jako Państwowa Straż Pożarna jesteśmy przeciwni używaniu wizerunku strażaków do promocji używek czy alkoholu. Jest to także w kontrze do założeń ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Jako profesjonalna, zawodowa formacja ratownicza działająca w obszarze ratownictwa i ochrony ludności promujemy sport pożarniczy, wszelką aktywność sportową i zdrowy tryb życia – napisała KG PSP

Związek Ochotniczych Straży Pożarnych RP próbuje się bronić. Strażacy wyśmiewają.

Współpraca z partnerem, któremu bliska jest idea niesienia pomocy i który rozumie trudy oraz wyzwania związane z pracą strażaków ochotników, daje Związkowi OSP RP możliwość dodatkowego wsparcia jednostek OSP. Harnaś, jako postać, cechuje się fantazją i odwagą, ale też troską o innych. Można z nim zdziałać wiele dobra. Na to w tym partnerstwie liczymy – mówi rzecznik prasowy ZOSP RP Nina Mirgos-Kilanowska. Strategicznym celem Związku OSP PR realizowanym przy wsparciu Carlsberg Polska jest program „Trzeźwo myślę, trzeźwo żyję, trzeźwo działam”. Będzie on promował odpowiedzialną konsumpcję alkoholu – dodaje.

Dzięki włączeniu się Związku OSP RP w kampanię edukacyjno-informacyjną w ramach partnerstwa należąca do Carlsberg Polska marka Harnaś przekaże łącznie 1 100 000 zł. Środki zostaną przeznaczone na „Rezerwę Natychmiastową Sprzętu i Wyposażenia” przeznaczonej dla OSP poszkodowanych w działaniach ratowniczych w przypadku wystąpienia nagłych sytuacji kryzysowych i katastrof znacznych rozmiarów, na doposażenie ich w niezbędne środki ochron osobistych i wyposażenia, które uległy zniszczeniu np. mundury, hełmy, buty, piły, rękawice itp. Związek dołoży starań by sprzęt do potrzebujących OSP w takich przypadkach został dostarczony w ciągu 24 godzin – mówi rzecznik prasowy ZOSP RP Nina Mirgos-Kilanowska.

Strażacy wyśmiewają:

Dlaczego nie ma ani słowa o tym programie na etykietach? Skoro mowa o trzeźwości to, czemu wizerunek nie jest na piwie bezalkoholowym. Tania wymówka, żeby zamydlić oczy.

Dla takich groszy Związek niszczy wizerunek strażaka…przy tylu jednostkach niektórzy zakupią tylko parę rękawic albo jeszcze do niej dołożą.

To nie strzał w kolano, ale w głowę dla zarządu głównego.

Rozmowy prowadzili podobno przez kilka miesięcy, a zapomnieli porozmawiać ze strażakami.

Jeśli strażak promuje piwo, to znaczy, że jest ono dobre i zdrowe więc trzeba go pić jeszcze więcej.

Darmowa reklama i zwiększenie sprzedaży słabego piwa.

Teraz Harnaś będzie szedł jak lody ekipy.

Coś tu nie gra teraz zasłaniają, że sprzęt i wyposażenie trafi do jednostek, w których uległ on zniszczeniu podczas akcji…a w regulaminie mówią…wygrywa jednostka, w której rejonie kupi się najwięcej piwa…więc co mają czekać aż im się zniszczy sprzęt…widać, że zaczynają się gubić w zeznaniach i nieudolnie tłumaczyć.

Znamy już zdanie samych Strażaków oraz stanowisko Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej i Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w sprawie. Postanowiliśmy poznać także zdanie społeczeństwa na ten temat.

Mi to nie przeszkadza, ale Harnaś to kiepskie piwo – mówi Pan Piotr.

Kiepski napój alkoholowy i przez to może się średnio kojarzyć. Z drugiej strony każdy zastrzyk dla OSP jest na wagę złota. Piwo pije prawie każdy, niezależnie od narodowości. Nie widzę w tym większego problemu, aczkolwiek mógłby być na piwie, a nie na Harnasiu, które go udaje – twierdzi Pan Marek.

Straż Pożarna to nie gaszenie pragnienia za pomocą piwa, czy też w przypadku wymienionej marki „piwa”. Jeżeli Carlsberg pragnie wesprzeć ochotników niech zrobi to w inny sposób nie stawiając ich w świetle alkoholu – mówi Pan Grzegorz.

Kiedyś ten napój promował TOPR, jednak na puszkach czy butelkach nie było ich wizerunku, dlaczego więc pojawił się wizerunek strażaka? Czyżby aż tak spadła sprzedaż tego napoju błędnie zwanego piwem? – mówi Pan Maciej.

Mi to nie przeszkadza, w końcu zimne piwo gasi pragnienie, tylko szkoda, że akurat Harnaś -mówi Pani Sylwia.

Strażak jest zawodem zaufania publicznego, i to się kłóci w jakiś sposób z promowaniem alkoholu, który jest szkodliwy. Czyli warto zadać sobie pytanie, jaki będzie miało to wydźwięk, w większości: aha, czyli strażak osoba, która nas ratuje, pomaga nam, jest „twarzą” tego piwa to znaczy, że jest ono zdrowe, dobre, fajne etc. Obawiam się, że będzie to jedynie uspokojenie sumienia osób pijących to piwo, a wiemy, że nie każdy umie zachować się po alkoholu w odpowiedni sposób. Czyli hasło „Trzeźwo myślę, trzeźwo żyję, trzeźwo działam” to tylko czcze hasło, bo skoro tak powiedział strażak, to znaczy, że jak sobie walnę piwko czy kilka to nadal będę trzeźwo działał – mówi Pani Katarzyna.

Będzie wydźwięk, że to instytucja pijących – mówi Pan Jan.

Sprawa jest jasna, piwo się po prostu nie sprzedaje, więc w ten sposób Carlsberg chce zwiększyć jego sprzedaż. Ten milion złotych dla OSP to zaledwie nędzne grosze w porównaniu do tego, co w tym momencie Carlsberg zarobi na sprzedaży piwa i zaoszczędzi na reklamie. Zdecydowanie jestem temu przeciwny. Strażak jest zawodem, który posiada największe zaufanie społeczne i jego wizerunek nie powinien być niszczony – mówi oburzony Pan Adrian.

Moim zdaniem to niszczenie wizerunku Straży Pożarnej, który budowano przez pokolenia. Jakaś nagonka trwa na Straż Pożarną – mówi Pan Marcin.

Mi to zupełnie nie robi różnicy czy będzie tam strażak, harnaś czy jeszcze ktoś inny, jak ktoś będzie miał kupić to i tak kupi – mówi Pani Monika.

Skoro pieniądze mają trafić do wybranych jednostek, to niech promują się tylko dane jednostki, czemu przez nie mają tracić i cierpieć inni strażacy – twierdzi Pani Karolina.

Czy to naprawdę jakaś tragedia? Jeśli brakuje kasy i ma to w jakiś sposób wspomóc straż, to nie widzę w tym nic złego – mówi Pani Renata.

Według mnie to zły pomysł. i tak polskie społeczeństwo postrzega strażaka OSP jako osobę z problemem alkoholowym – mówi Pani Dominika.

Jak widać opinia społeczna, również jest podzielona na ten temat. Jednak szanse, że Związek Ochotniczych Straży Pożarnych RP i firma Carlsberg Polska posłucha strażaków oraz części społeczeństwa i usunie wizerunek Strażaka Ochotnika, są praktycznie równe zeru.

  • Autor artykułu: red. Kamil Tuzek
  • Fotografia: piwoharnas.pl