Warszawa: Ratownicy medyczni walczą o godne płace i warunki pracy. W efekcie w wielu miejscach do wyjazdu może nie wyjechać połowa karetek

Ratownicy medyczni mają dość harówki za marne stawki. W efekcie w wielu miejscach do wyjazdu może nie wyjechać połowa karetek lub żadna. Do naszej redakcji dotarło sporo e-maili od ratowników, którzy skarżą się o godne płace i warunki pracy w systemie ochrony zdrowia. W piątek 30 lipca 2021 roku personel medyczny Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego „MEDITRANS” SP ZOZ w Warszawie (ratownicy medyczni, pielęgniarze i pielęgniarki oraz kierowcy-ratownicy) działający w strukturach Państwowego Ratownictwa Medycznego, złożyli do Dyrekcji petycję w sprawie poprawy warunków pracy i podwyższenia wynagrodzenia za świadczenie usług medycznych. 

Jeśli nie otrzymają odpowiedzi, masowo pójdą na długoterminowe zwolnienia lekarskie lub odejdą z wykonywanego zawodu.

Pod pismem podpisała się dużą grupa pracowników( 385 podpisów ), bez względu na formę zatrudnienia (kontrakt, umowa zlecenie, etat).WSPRiTS „MEDITRANS” SPZOZ w Warszawie, jako jedna z największych tego typu placówek w Polsce, odpowiada za bezpieczeństwo zdrowotne bardzo dużej populacji i realizuje w skali kraju ogromną część interwencji wobec osób w stanie nagłego zagrożenia zdrowia i życia. W ślad za tym, otrzymuje również najwyższe finansowanie (stawka za tzw. „dobokaretkę”). Pomimo tego, stawki godzinowe pracowników ZRM podległych WSPRiTS „MEDITRANS” SPZOZ w Warszawie, w stosunku do proponowanych przez innych dysponentów ZRM, są niższe. Wynagrodzenie pracowników warszawskiego pogotowia w porównaniu z tym, proponowanym przez szpitale z terenu m. st. Warszawy, różni się diametralnie i w niektórych przypadkach rozbieżność ta wynosi nawet 100% i więcej.

Warto podkreślić, że zagwarantowane przez Ministerstwo Zdrowia dotychczasowe dodatki (1600 zł brutto brutto), które od 1 lipca miały zostać włączone do podstawy wynagrodzenia, na chwile obecną nie zostały uregulowane.
Osoby zatrudnione przez WSPRiTS „MEDITRANS” w Warszawie z niepokojem obserwują fakt, iż coraz częściej karetki z powodu braku obsady nie wyjeżdżają do chorych i potrzebujących.

W zawrotnym tempie rośnie liczba osób, które zakończyły, w najbliższym czasie planują zakończyć lub ograniczyć współpracę z warszawskim pogotowiem ratunkowym, co w przypadku braku odpowiedniej reakcji ze strony Dyrekcji, skutkować może w niedługim czasie paraliżem i utrudnionym dostępem do świadczeń zdrowotnych realizowanych przez pogotowie ratunkowe, nie tylko na terenie stolicy, ale i ościennych miejscowości.

Ratownicy medyczni, pielęgniarki, kierowcy-ratownicy oraz kierowcy ratownictwa medycznego chcą podjąć rozmowy z Dyrekcją, które ich zdaniem, w momencie osiągnięcia porozumienia, są jedyną możliwością na zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańców rejonu operacyjnego warszawskiego pogotowia ratunkowego oraz ich samych.
Z powodu niskiego wynagrodzenia (wahającego się pomiędzy 22-26zł/h brutto na własnej działalności, co daje netto ok 11 zł/h przy przepracowaniu ilości godzin równoważnych pracy na etacie), oraz braków kadrowych, członkowie Zespołów Ratownictwa Medycznego często zmuszeni są do pełnienia dyżurów w ilości 200-300 i więcej godzin w miesiącu. Prowadzi to do skrajnego wyczerpania oraz stwarza zagrożenie dla pacjentów i samych medyków. Nadmienić należy, że pracownicy kontraktowi muszą samodzielnie zadbać o swoje umundurowanie, nie mają płatnych urlopów wypoczynkowych czy urlopów szkoleniowych, samodzielnie odprowadzają podatek i opłacają składki ZUS, muszą posiadać ubezpieczenie, a za obowiązek ciągłego doskonalenia zawodowego płacą z własnej kieszeni.
Członkowie Zespołów Ratownictwa Medycznego, a w szczególności ratownicy medyczni, będący filarem Systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne, przez lata byli nadmiernie eksploatowani, zmuszeni do pracy ponad siły, wreszcie chcą zarabiać godziwe pieniądze i pracować w godziwych warunkach, adekwatnych do wykonywanej pracy, trudnej i odpowiedzialnej, obciążającej fizycznie i psychicznie, realizując na co dzień czynności niegdyś dedykowane tylko lekarzom.

Ratownicy medyczni wchodzący w skład Zespołów Ratownictwa Medycznego pełnią samodzielne stanowiska i samodzielnie podejmują decyzje, za które biorą 100% odpowiedzialności, natomiast w szpitalu pielęgniarki, pielęgniarze i ratownicy medyczni wykonują zlecenia lekarzy, czyli mają wsparcie i stabilniejsze warunki pracy. Ratownicy medyczni z ZRM pomimo tego otrzymują dużo niższe wynagrodzenie niż ratownicy medyczni w szpitalu.
Niestety dotychczasowa sytuacja zawodowa ratowników medycznych i realia pracy w Polsce doprowadziły do tego, że wielu specjalistów ratownictwa medycznego zmienia swój zawód i odchodzi z systemu opieki zdrowotnej, a braki kadrowe są coraz bardziej zauważalne.

Pracownicy WSPRiTS „MEDITRANS” w Warszawie żywią głęboką nadzieję na spełnienie ich oczekiwań. Jest to oddolna inicjatywa środowiska medyków z pierwszej linii frontu, na co dzień ratujących zdrowie i życie, często w dramatycznych i niebezpiecznych okolicznościach oraz niesprzyjających warunkach, bez względu na porę roku, dnia i nocy.
Warto podkreślić, że są zdeterminowani i zamierzają stanowczo walczyć o swoje postulaty, nie boją się podjąć trudnych i radykalnych decyzji, w ostateczności nawet o odejściu z warszawskiego pogotowia ratunkowego.

Skup Aut Kasacja Pojazdów Samochodów

  • Autor artykułu i fotografii red. Marek Śliwiński
  • Pracownicy WSPRiTS „Meditrans”

Fach – Poż Service S.C