Kolumbijczycy wyszli na ulice Warszawy. Mają dość prezydenta i rządu, biedy i bezrobocia w Kolumbii

Obywatele Kolumbii wyszli dziś na ulice Warszawy, aby zamanifestować niezadowolenie z sytuacji w jakiej znajduje się ich kraj. Demonstrujący mieli ze sobą transparenty z hasłami: „SOS Columbia”, Pokój w Kolumbii, Kolumbia Płacze, KONIEC ZABIJANIA! OTWÓRZMY OCZY. Nad bezpieczeństwem i porządkiem manifestujących czuwali policjanci. 

CO SIĘ DZIEJE W KOLUMBII ?

Przez ponad 50 lat Kolumbijczycy żyli w konflikcie. Przemoc dotknęła miliony przesiedleńców. Ludzie wciąż próbują odbudować swoje życie.

Prezydent Ivan Duque zapowiedział łatanie budżetu kosztem najmniej zarabiających. Prezydenckie plany oburzyły ludzi biednych, jak i tych nieco lepiej zarabiających. Dlatego obywatele państwa wyszli na ulice, aby zamanifestować niezadowolenie z sytuacji w jakiej znajduje się ich kraj. Ponadto pozostają inne wyzwania: na przykład niedożywienie, praca dzieci i wysokie wskaźniki przemocy wobec dzieci i młodzieży. W obliczu nowej przyszłości kraju szczególnie narażone są rodziny, młodzież i dzieci, które potrzebują wsparcia. Niestety społeczny  gniew nadal nie wygasł, a od 28 kwietnia br. strajki objęły cały kraj. Do tłumienia manifestujących policja używa pałek, armatek wodnych, ale też gumowej i w co najmniej kilku przypadkach ostrej amunicji.

 

Odtwórz wideo
  • Autor artykułu red. Marek Śliwiński
  • Autor fotografii red. Karol Zaborski